sobota, 5 grudnia 2015

"List do Świętego Mikołaja"

Dobry, Święty Mikołaju,
Przyjedź do naszego kraju.
W dużych saniach z prezentami,
Ciemną nocą pod gwiazdami.

Przywieź dzieciom moc słodyczy,
Kotka w koszu, psa na smyczy.
Boże drzewka, dary lasu,
Włosy anielskie z atłasu.

A mnie przynieś wór zabawek,
Dzban poziomek i truskawek.
Mamie szalik, tacie czapkę,
Bombonierkę na dokładkę.

Babci kompa. Nie do wiary!
Zaś dziadkowi okulary.
Siostrze lalkę, klarnet bratu,
Niechaj będzie do wiwatu.

Usiądziemy przy kominku
Wśród cudownych upominków.
Zjemy ciasto z białą kawą,
Pocieszymy się zabawą.

Refren:
Dzyń-dzyń-dzyń
Dzyń-dzyń-dzyń
Po srebrzystym śniegu płyń!


Słowa: Regina Nachacz
Muzyka: Renata Kątnik

wtorek, 24 listopada 2015

"70-lecie MBP w Bolesławcu"


Minęło siedemdziesiąt lat
Z bolesławiecką biblioteką
Wspomnijmy powojenny czas
Pionierskie zmagania ... daleko

Była pierwszą w naszym mieście
Na Dolnym Śląsku trzecia z rzędu
Czytelników miała - wierzcie
Najważniejsza spośród urzędów

Dzisiaj w dobie Internetu
Trzydzieści procent czytających
Zgłębia magię nowych światów
Książki mówionej słucha śniący

Bajki dla dzieci, młodzieży
Czytelnia dla spragnionych wieści
Komputery - każdy wierzy
W namiętności męsko-niewieście

Jest zakątek towarzyski
Galeria "Format" - ważkie rzeczy
Spotkania z muzami bliskich
A Latarnik seniorom świeci

Jeszcze słowo dla potomków
Stary Bóbr odpływa w dal siną -
W zaciszu miłego domku
Czytaj księgi z całą rodziną!


Autor: Regina Nachacz

sobota, 21 listopada 2015

Włochy 1975 - wspomnienia

Jest rok 1975. Jedziemy do Włoch zwiedzać piękno zabytków włoskich. Chcemy poznać tradycję i obyczaje ludzi. Mamy dokładnie opracowany plan trasy i przewodniki. Wiemy co chcemy zobaczyć. Jest nas grupka - jedziemy dwoma samochodami. Z nami jadą serdeczni przyjaciele ze Śląska. 

Przed wyjazdem spotykam się ze swoim dziadziem. Jest bardzo chory, ma dużo lat za sobą. Dziadzio mówi:

- dziecko jak będziesz w Włoszech zajedź na POLSKI CMENTARZ na Monte Casino - może tam znajdziesz mogiłę mojego syna. Należał do armii Andersa. Ostatni raz widziano go w 1944r. Brał udział w walce o zdobycie słynnego klasztoru na Monte Casino. Ślad po nim zaginął. Nie ma go wśród żywych. Wysłałem trzech synów na wojnę - wrócił tylko jeden. To był twój ojciec, Jego dwóch braci zginęło. Jeden pochowany w mogile zbiorowej w byłej Jugosławii. Po drugim ślad zaginął. Może jego szczątki rozszarpały kruki i wrony?

środa, 18 listopada 2015

Antoni Libera - Madame


Późny debiut we współczesnej literaturze jest sprawą dosyć powszechną. Wielu autorów, że wymienię chociażby tych popularnych ostatnimi czasy jak; Coelho (39 lat), Wharton (54 lat!) lub rodzimy Jerzy Pilch (36 lat) sięgnęło po pióro (lub po klawiaturę), będąc w tak zwanej sile wieku, mając najczęściej rozległy bagaż doświadczeń za sobą i nie rzadko sukcesy w innych dziedzinach. Autor „Madame” rozpoczął swoją prozatorską aktywność dopiero grubo po trzydziestce, gdyż z domu rodzinnego wyniósł świadomość, iż paranie się twórczością literacką to domena tych, którzy mają choć cień odwagi aby równać się z takimi mistrzami pióra jak Dante, Szekspir lub Mickiewicz. Między innymi dlatego też, zanim w wieku 36 lat przedstawił się światu jako pisarz, wcześniej dał się poznać jako uznany reżyser i tłumacz. I oby wszyscy kierowali się taką pokorą i oby większość debiutowała tak rewelacyjnie.

sobota, 3 października 2015

Recenzja - „Królowa Śniegu” Michael Cunningham

„Posłuchajcie! Zaczynamy. Kiedy bajka się skończy, będziemy wiedzieli więcej niż wiemy teraz...”. Tymi słowami sto siedemdziesiąt lat temu, pewien duński pisarz rozpoczął, tym razem nie inspirowaną folklorem lub tradycjami narodowymi, lecz będąca w całości wytworem jego nieskrępowanej wyobraźni baśń. Przyniosła mu ona ogromna sławę i weszła, jak parę innych jego nowel do kanonu literatury dla dzieci. A całkiem niedawno amerykański autor, o podobnie nieograniczonej fantazji i wspaniałym warsztacie literackim zacytował tytuł tej klasyki, nazywając również swoją najnowszą powieść „Królowa Śniegu”. Michael Cunningham, bo o nim mowa, zdecydowanie nie potrzebuje podpierać się autorytetem „kolegi po piórze” Hansa Christiana Andersena, gdyż jego, trwająca od trzydziestu blisko lat kariera ma się doskonale. Wydał (aż/tylko) siedem świetnie przyjętych powieści i zdobył wiele nagród literackich. Pisze artykuły prasowe i filmowe scenariusze, jako juror ocenia twórczość innych a jako wykładowca uczy swoich następców na prestiżowych uczelniach. Ale co najważniejsze nigdy nie zawodzi swoich wiernych fanów. Niestety fani czasem zapominają jakim pisarzem jest ich idol i na siłę próbują znaleźć w jego twórczości elementy lub techniki, którymi on po prostu nie operuje.